Wybory, wybory...i po wyborach. Potwierdziło się to, co obserwuję do dawna - Polska jest małomiasteczkowa i zaściankowa. Będzie wesoło, w Sejmie będzie awantura za awanturą. Tylko kto to później naprawi? Cóż zrobić, trzeba robić swoje, bo nic nie jest wieczne, albo wyjechać w pierony.
Zrobiłem swoje i mam trochę nowości. Część to książki nowe, reszta używki, jak to na dilera przystało.
Przypomniało mi się, że w zeszłym tygodniu dzwoniła klientka,która przyjedzie do mnie we środę rano samochodem pełnym książek. Muszę się przygotować finansowo. Druga sprawa to czy będzie, bo z tym to akurat jest różnie. W zeszłym tygodniu na przykład w poniedziałek pewna Pani rezerwowała u mnie podręczniki go gramatyki niemieckiego. Miała przyjechać na "stówę" najdalej do środy. Wczoraj je sprzedałem, niech się już nie fatyguje. Więc nie wiadomo do końca, ale mam nadzieję na dużo nowości. Można zacierać rączki.
Reklamacje w Furgonetce ruszyły! W jednej podobno nie dostarczyłem wszystkich wymaganych dokumentów, miałem dosłać brakujące, więc dosłałem. Jeszcze odnośnie wysyłek, wsadziłem sobie honor w kieszeń i wysłałem przesyłki starym brokerem. Ceny wzięły górę, zmieniając operatora musiałbym podnieść cenniki wysyłkowe, na co nie mogę sobie pozwolić, inaczej stracę konkurencyjność.
Dzisiaj muszę jechać z APS [Antykwaryczny Pies Sara] do weterynarza. Ma paskudną ranę pod paszką, drapała się i drapała, aż wydrapała. Trzeba to jakoś opatrzyć, żeby znowu się do tego nie dobrała.
Tu codziennie (no prawie) publikuję swoje wspomnienia, czasami też przemyślenia - nierzadko wstrząsające.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
25 czerwca 2026, czwartek. Smród i syf.
Wczoraj późnym popołudniem, jakieś trzy kilometry w lini prostej od miejsca, w którym mieszkam i pracuję wybuchł pożar składowiska odpadów. ...
-
Coś sobie przypomniałem w związku z pierwszym kwietnia. W zeszłym roku (a może było to dwa lata temu?) w ramach żartu, napisałem na Grupie, ...
-
Pewne wydarzenie, a właściwie nieporozumienie doprowadziło do tego, że zresetowałem hasła do tego bloga i postanowiłem coś sklecić. Zupełnie...
-
Zagubione książki. Pr oza życia antykwariatu. Tak jest i koniec. Podobno w przyrodzie nic nie ginie... nie tyczy się to jednak antykwariató...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz