wtorek, 15 października 2019

15 października 2019 Nie samą pracą człek żyje.

Dziś mam lenia, od rana się obijam. Przygotowałem oraz nadałem wysyłki, przywiozłem kilka książek i tyle. Sporą część dnia przesiedziałem w ogrodzie łapiąc ostatnie promienie słońca w tym roku, patrząc na książki do "ogarnięcia". Ładuję akumulatory. Od ziewania mnie już szczęka boli. 

Odebrałem kilka telefonów, między innymi jedna z bibliotek uniwersyteckich poszukuje pierwszego tomu pracy Z dziejów polskiej ilustracji panegirycznej. Obiecałem, że spróbuję załatwić. 

Wieczorem idziemy rodzinnie ze znajomymi się paść do Pasibusa, więc wieczorem lenistwa ciąg dalszy. Dzisiaj mają jakąś akcję promocyjną"Combo Wtorek", trzeba zobaczyć czym to się je.  Nie samą pracą człek żyje. Czasami trzeba odsapnąć i coś zjeść w miłej atmosferze, inaczej można zwariować. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

25 czerwca 2026, czwartek. Smród i syf.

Wczoraj późnym popołudniem, jakieś trzy kilometry w lini prostej od miejsca, w którym mieszkam i pracuję wybuchł pożar składowiska odpadów. ...