wtorek, 10 grudnia 2019

10 grudnia 2019, wtorek. Bingo Bango Bongo!

Dzień rozpoczął się od katastrofy. Jeden z kotów pomieszkujących w domu miał wypadek. Rozciął sobie dość mocno przednią łapę w okolicy pachy. Jak to sobie zrobił, nie wiadomo, wiadomo tylko, że doszło do tego na podwórku. Chodzi sprawnie, mięśnie i ścięgna są całe, ale rana duża. Obdzwoniłem kilku weterynarzy. Masakra. Za szycie i opatrzenie liczą sobie 200-400 zł. Lekka przesada. Zdezynfekowałem i opatrzyłem łapę. Pacjent czuje się dobrze. Nawet na okno wskakuje. Będę obserwował, jak nie będzie się goić, znajdę gdzieś te trzy stówy. 

Zdobyłem soundtrack do gry Fallout 4, niestety tylko na CD, jest na vinylu, ale to wydatek około 150 Euro niestety. Uwielbiam tą grę [a właściwie całą serię]. Muzyka jest tu rewelacyjna, amerykańskie przeboje z lat '50. Doskonale się przy niej pracuje, a Bingo Bango Bongo jest zaraźliwe. 

Złowiłem około 30 fajnych tytułów. Tym się dzisiaj zajmuję głównie... aaa, robię też drugą partię suszonych schabów. Pierwsza wyszła rewelacyjnie. Teraz podchodzę bardziej naukowo do sprawy. Mam schab polski, duński i niemiecki. Oznaczyłem je sobie w mi tylko wiadomy sposób, będę porównywał organoleptycznie, który lepszy. Ale to za miesiąc dopiero. Wynikami się podzielę, czy schabem to jeszcze pomyślę. 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

29 maja 2026, piątek.

Napływ książek ze likwidowanej filii biblioteki trwa w najlepsze nadal. Pojechałem segregować ten cały bajzel, jednak odbiłem się od drzwi. ...