wtorek, 7 lipca 2020

07 lipca 2020, wtorek.

Żona podsunęła mi pomysł, aby na grupie dodatkowo co jakiś czas prezentować recenzje książek. Nie koniecznie nowych tytułów, mogą być klasyki. Nie tylko beletrystyka, ale fachowe też tam się mogą znaleźć. 

Na 11 wczorajszych zamówień z Allegro, aż siedem złożyły Anny. Taka obserwacja. 

Z tej dużej dostawy, o której wspominam już chyba piąty raz [tak wiem..] pozostało jeszcze może ze 150 książek. Do końca tygodnia je wystawię. W związku z tym zaczynam pilnie poszukiwać nowości. 

Dostałem zlecenie. Mam załatwić, skombinować, wytrzasnąć z podziemi [i to w normalnej cenie!] książkę Tilda i jej domek Finnanger Tone. To chyba niewykonalne. Jest kilka egzemplarzy na rynku, ale w cenach zaporowych, powyżej 100 zł. Klientka na to się nie zgodzi, nie wspominając już o mojej marzy.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.

Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...