Dzisiaj straszna nędza w sensie zakupów. Nigdzie nie byłem, bo czekam na umówioną klientkę oraz szanownego kuriera z paką dla mnie. Pani z książkami miała się pojawić u mnie do godziny dwunastej. Coś mi się wydaje, że w ogóle nie przyjedzie. Zadzwonić do niej też nie mogę, bo jestem pierdoła i nie zapisałem sobie numeru. Mam go w liście połączeń co prawda, ale ni cholery nie wiem który to. Tego dnia, w którym się umawiałem telefony się urywały. Nie będę przecież do każdego oddzwaniał. Pozostało cierpliwie czekać.
Z tego powodu ogarnę sobie biurko, powystawiam te spychane na bok pozycje. Na grupę wystawię coś w rodzaju bigosu [akcja promocyjna, w której jest wszystko jak w bigosie] z książek, które walają mi się po kątach.
Przy przygotowywaniu bigosu, znalazłem kilka pozycji, o których kompletnie zapomniałem, takich odłożonych "na później" i tzw. "trudnych przypadków", książek, które są dość drogie na zachodzie, a u nas w kraju nie ma szans na ich sprzedanie. Między innymi komiksy Marvel'a z serii z Hulkiem po niemiecku z lat '90, Santo po hiszpańsku, książkę Kannibalen Heynowskiego i Scheumann'a po niemiecku - ta osiąga cenę około 80 Euro. Jedyna szansa na sprzedaż to serwis eBay, jednak mam jeszcze resztki wczorajszego lenia w organizmie wymieszanego z hamburgerem oraz piwem. Jak uleci leń ten, to się za to wezmę. W temacie piwa bardzo nie polecam lanego ciemnego rzemieślniczego z Cieszyna. Straszny syf. Wystawiam im negatywa.
Allegro przysłało mi wiadomość na mojego prywatnego listonosza firmowego, że mam uzupełnić parametr "stan" w moich ofertach. Teraz będzie on obowiązkowy! Coś tu chyba nie do końca jest przemyślane, ponieważ obecnie, jaki i wcześniej, nie ma i nie było możliwości wystawienia aukcji bez podania stanu. Nie rozumiem.
Nie rozumiem też do końca systemu podzielonej płatności, która będzie wprowadzona niedługo. Aby znaleźć się na tzw. Białej liście, trzeba będzie mieć konto firmowe. Obecnie według obowiązującego prawa nie muszę posiadać konta firmowego, bo prowadzę działalność jednoosobową. Więc jak? Muszę, czy nie muszę? Może jednak muszę, bo może wystąpić przypadek, że wypłaty z Allegro mogą nie być przekazywane na moje konto. Więc chyba jednak muszę.... muszę to się poradzić kogoś mądrzejszego w tej materii.
Tu codziennie (no prawie) publikuję swoje wspomnienia, czasami też przemyślenia - nierzadko wstrząsające.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.
Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...
-
Coś sobie przypomniałem w związku z pierwszym kwietnia. W zeszłym roku (a może było to dwa lata temu?) w ramach żartu, napisałem na Grupie, ...
-
Pewne wydarzenie, a właściwie nieporozumienie doprowadziło do tego, że zresetowałem hasła do tego bloga i postanowiłem coś sklecić. Zupełnie...
-
Wczytałem się w archiwalne moje teksty. O kurczaki! Połowy z tych wydarzeń zupełnie już nie pamiętam. Utwierdza mnie to tylko w prowadzeniu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz