Przed chwilą odebrałem telefon. Pani z Lipin chce przywieźć dużo książek, kaset, może też stary sprzęt audio i stare komputery. Płyt nie ma niestety. Zobaczymy, może dojedzie do Chorzowa. Niestety większość takich ofert kończy się na pierwszym telefonie. Po latach podchodzę z dużym sceptycyzmem do takich "dealów".
Hiszpania to dziwny kraj. Ludziom tam mieszkającym, zupełnie się nie spieszy, taka mentalność chyba. To już kolejne moje zamówienie w Hiszpanii i znowu straszna opieszałość sprzedawcy. Nie jest to osoba prywatna, ta raczej by się chyba starała, to znów firma. Na pytania nie odpowiadają, jak już coś odpiszą to z tygodniowym opóźnieniem. Statusu przesyłki nie można sprawdzić, bo nie umiem się doprosić numeru. Co mnie pokusiło znowu? Jakbym zamówił z odbiorem osobistym i w tym samym dniu wyruszył piechotą do Madrytu, byłbym już w domu. Poważnie.
Plan na dzisiaj. Spakować ten "ogrom" zamówień z wczoraj i je wysłać. Później zanurkuję w pudłach, które się walają po biurze, coś wyłowię i to dziś spróbuję sprzedać. Zrobię tym sposobem porządek - to jedyny pozytywny aspekt.
Dla poprawy humoru postanowiłem coś fajnego upichcić. Padło na potrawę autorską, skrzyżowanie hindusa z chińczykiem. Powód prozaiczny - wszystkie składniki miałem w lodówce bądź zamrażarce
Przepis
Składniki:
ziarna kolendry - kilka łyżek,
anyż gwiaździsty 5-6 gwiazdek,
imbir - kawałek wielości kciuka,
2-3 marchewki,
pęczek dymki,
1/4 kapusty pekińskiej,
limonka i liście limonki,
łyżka miodu,
pasta chilli - trochę,
Olej ryżowy - łyżka,
ryba filet lub krewetki - około 0,5 kg,
mleczko kokosowe - puszka,
czosnek 5-7 ząbków,
sól,
pieprz,
ryż,
sos rybny,
sos sojowy lub [i] terijaki.
W woku rozgrzewamy olej ryżowy i na nim przesmażamy dymkę [główki], posiekany czosnek, połowę ziaren kolendry, anyż oraz imbir pokrajany w słupki. W międzyczasie ścieramy na tarce marchew, którą dodajemy do podsmażonej już wcześniej zawartości woka. Smażymy dalej. Dodajemy sok z limonki [można dodatkowo otrzeć skórkę], łyżkę miodu, sosy [sojowy i rybny po łyżce] dalej smażymy, krótko przez 2-3 minuty. Dorzucamy kapustę pekińską drobno poszatkowaną i dalej ogrzewamy kilka minut. Dodajemy puszkę mleczka kokosowego i gotujemy. Na tym etapie doprawiamy pieprzem i pastą chilli, dodajemy resztę nasion kolendry oraz zieloną dymkę. Czas na rybę lub i krewetki . Ja dodaję je mrożone wprost do gotującej się zawartości w woku. Gotujemy do miękkości ryby. Doprawiamy. Podajemy na ryżu, Jak gotować ryż - przepis jest na opakowaniu. Unikamy ryżu w woreczkach, dość tego plastiku jest już w przyrodzie.
Smacznego!
![]() |
| Wok i jego zawartość. |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz