wtorek, 17 marca 2020

17 marca 2020, wtorek

Masakry dzień kolejny. Jestem wypompowany, aż mi się nie chce pisać. Z obowiązku kilka słów. 

Dobrych kilka godzin zajęło mi wstępne przygotowanie książek na następne dni. Tak na "oko" przytachałem po schodach jakieś 600, może 700 książek. Musze je wycenić, przygotować, posegregować itd. Dziś zrobiłem to pobieżnie, mówię Wam kilka "sztosów" będzie. Szczegółowo i dokładnie zrobię to jutro. Ważne, że już są w biurze, aktualnie ustawione w stosy skutecznie tarasują wejście. Dziś jeszcze krótki post sprzedażowy na grupie, ten krótki wpis na blogu i może kilka aukcji Allegro wystawię. Może. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.

Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...