Stęskniłem za jazdą motocyklem. Byłem na przeglądzie, w związku z tym mogłem nie łamiąc prawa sobie trochę pojeździć. Fajnie było. Pan diagnosta zapytał gdzie robiłem hamulce, bo tak porządnie zrobione. Nie dowierzał jak powiedziałem, że to ja sam własnoręcznie tymi oto łapskami. Może zmienię profesję? Warsztat otworzę? Będę dorzucał gratis książki, które mi zostaną po antykwariacie.
Tak czy inaczej przegląd klepnięty, spokój na rok. Na Instagram wrzuciłem zdjęcie mojego motocykla. Jak ktoś ciekaw to zapraszam Bukseler
Myślałem, że przy okazji wyślę wszystkie paczki w drodze do diagnosty. Nie udało się. Skrytki pełne, wracając jakoś udało mi się wysłać dwie paczki z ośmiu. Czeka mnie jeszcze przejażdżka wieczorem z tymi sześcioma pozostałymi pakami. Jak tu znaleźć czas na robotę czy normalne życie? Na każdym kroku problemy. Nie mógł InPost zrobić takiego systemu, w którym obojętne byłoby, z którego paczkomatu wysyłam? To takie trudne logistycznie?
Allegro wprowadziło usługę w kooperacji z UPS odbioru paczki w punkcie. Muszę to ogarnąć przez święta, dodać do cenników, zarejestrować się tam gdzie trzeba, itp. Może to mieć wpływ na wielkość sprzedaży z Allegro, a w tych kryzysowych czasach to ważne.
Zapłaciłem dzisiaj leasing i Rzetelną Firmę. Chyba zrezygnuję z uczestnictwa w programie KRD, nic ni to nie daje właściwie, a co miesiąc płacę im 123 zł brutto. Niepotrzebny koszt. Tym sposobem jestem bankrut po raz pierwszy w tym miesiącu. Jutro ZUS więc wyczyszczę konto ponownie.
Tu codziennie (no prawie) publikuję swoje wspomnienia, czasami też przemyślenia - nierzadko wstrząsające.
czwartek, 9 kwietnia 2020
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
29 maja 2026, piątek.
Napływ książek ze likwidowanej filii biblioteki trwa w najlepsze nadal. Pojechałem segregować ten cały bajzel, jednak odbiłem się od drzwi. ...
-
Coś sobie przypomniałem w związku z pierwszym kwietnia. W zeszłym roku (a może było to dwa lata temu?) w ramach żartu, napisałem na Grupie, ...
-
Pewne wydarzenie, a właściwie nieporozumienie doprowadziło do tego, że zresetowałem hasła do tego bloga i postanowiłem coś sklecić. Zupełnie...
-
Zagubione książki. Pr oza życia antykwariatu. Tak jest i koniec. Podobno w przyrodzie nic nie ginie... nie tyczy się to jednak antykwariató...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz