Wczoraj postu na grupie z nowościami nie było z prostego powodu - przywiozłem je tak późno, że nie miałoby to zupełnie sensu.
Na dzisiaj zapowiedział się Pan od brudnych książek. Może coś będzie się nadawało do zakupu.
Jestem pierdoła. Wbiłem sobie nóż kuchenny pomiędzy palec wyszukujący a kciuk w lewej ręce. Aktu samookaleczenia dokonałem próbując otworzyć sok z limonki. Kuchnia wygląda jak scenografia z taniego horroru. Sok okazał się całkiem niezły. Muszę uzupełnić apteczkę.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńSok z limonki okupiony własną krwią? No nieźle. 😉🙂
OdpowiedzUsuń