czwartek, 20 sierpnia 2020

20 sierpnia 2020, Gymba i rzić.

Zainwestowałem w czytnik kodów paskowych, narzędzie bardzo przydatne. Wreszcie bezproblemowo będę wpisywał ISBN/EAN bez ciągłych pomyłek. Kupiłem też do biura niszczarkę dokumentów. Zawsze marzyłem o takiej machinie. Siedzę i niszczę papier robiąc doskonałe makulaturowe spaghetti, które idealnie nadaje się do wypełniania pustych przestrzeni w paczkach. Totaliny recycling wpisujący się w zero waste. Pozostając w temacie marzeń, kiedyś bardzo mi się spodobał pewien ręcznik, który zupełnie niespodziewani i bez jakiejkolwiek okazji dostałem w prezencie od znajomych. Cudo. 

W pracy jak to w pracy, książki, książki... i książki. Bez niespodzianek. Spokojnie i do przodu. 


gymba = twarz, rzić = pupa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

29 maja 2026, piątek.

Napływ książek ze likwidowanej filii biblioteki trwa w najlepsze nadal. Pojechałem segregować ten cały bajzel, jednak odbiłem się od drzwi. ...