Na spotkaniu z pewną naturoterapeutką zasłyszałem ciekawą informację. Spotkanie nagrane i udostępnione w sieci - tak dla jasności. Mianowicie, średnio dojrzałe kiwi doskonale zmiękcza mięso. Odpowiedzialne za to są enzymy w nim zawarte, głównie aktynidyna. Najlepiej zrobić miazgę z owocu w malakserze i tak otrzymaną papką należy obłożyć mięso na maksymalnie 20 minut. Wczoraj wypróbowałem ten sposób. Rewelacja! Te 20 minut to nawet za dużo. Karkówka była super miękka. Myślę, że kwadrans będzie optymalny. Oczywiście taką zaprawę stosujemy przed normalnym marynowaniem, wcześniej trzeba więc opłukać mięso z tego okładu pulpowo - owocowego. Podobnie działa ananas. Podobno. Ma to sens, dlatego pewnie nie można zrobić w tradycyjny sposób galaretki z tych owoców.
Dzisiaj od rana siedzę w ogródku. Robię porządek z niepotrzebnymi gałęziami, lecą przez rębak. Żona zadowolona, będzie miała dużo materiału do rozsypywania pod rośliny. Zrębki to skarb! Tak mówią znawcy tematu.
Słowik rdzawy drze dzioba niemiłosiernie od kilku dni. Liczy na bliską znajomość i panią słowik.
Sprzedaż w czasie długich weekendów nie istnieje. Nie inaczej jest teraz. Trzeba przeczekać to w spokoju. Kończę, ponieważ MacBook ma 7% baterii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz