poniedziałek, 12 sierpnia 2019

12 sierpnia 2019, poniedziałek



W zasadzie dziś nic rewelacyjnego się nie darzyło. Nic też rewelacyjnego nie przywiozłem, raptem kilka książek,  między innymi Nową Dietę optymalną Kwaśniewskiego i Chylińskiego. Kiedyś to był hit, chociaż i teraz się fajnie sprzedaje. 
Ogarniałem wysyłki tradycyjnie do dwunastej, jakieś przekleństwo z tą dwunastą. Trochę moja wina bo dość długo szukałem jednej z zamówionych książek, jakoś inaczej ją sobie zapamiętałem, patrzyłem na nią i jej nie widziałem. Znalezienie kosztowało mnie godzinę życia, spędzoną na nerwowym przerzucaniu tomów. 
Wystawię na Allegro dzisiejsze łowy, wyłączę telefon i idę spać, muszę znowu odespać nieprzespaną noc, Sara się pochorowała, coś jej szkodzi. Wcześniej jednak zapłacę składki ZUS,  to akurat mi szkodzi, boli bardzo i z miesiąca na miesiąc coraz bardziej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

29 maja 2026, piątek.

Napływ książek ze likwidowanej filii biblioteki trwa w najlepsze nadal. Pojechałem segregować ten cały bajzel, jednak odbiłem się od drzwi. ...