czwartek, 26 września 2019

26 września 2019, czwartek.

Dopadło mnie choróbsko. Dziś długiego wpisu nie będzie, nowości też nie, chyba, że ktoś, coś do mnie przytaszczy. Nawet myślenie o tym mnie zmęczyło. Jedyne co zrobię, to zapakuję zamówienia z wczoraj i wyślę je wieczorem przy pomocy żony. Teraz zrobię sobie rosołek z kostki.

aaa...cztery koty mają nowe domki, został jeszcze jeden czarny kocurek.

1 komentarz:

10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.

Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...