Tu codziennie (no prawie) publikuję swoje wspomnienia, czasami też przemyślenia - nierzadko wstrząsające.
piątek, 6 września 2019
6 września 2019, piątek.
Wczoraj, a właściwie już dzisiaj w nocy źle spałem. Zasnąłem chyba coś koło trzeciej w nocy. Tak sobie leżałem i myślałem.... efektem tego są zmiany w regulaminie grupy.
Dzisiaj tak oprócz normalnej codziennej, monotonnej pracy nic nowego się nie zdarzyło. Szybko się uwinę i idę odsypiać.
W niedzielę biorę udział w giełdzie winylowej, której jestem współorganizatorem. To taki tytuł właściwie honorowy. Nie zajmuję się stricte organizacją, umawianiem wystawców itp. Plus jest taki, że mam dostęp do płyt przed otwarciem i mogę coś fajnego kupić, nie od dziś wiadomo, że najciekawsze transakcje są robione przed otwarciem. Drugi plus to reklama. Nic nie wystawiam,bo jak już kiedyś pisałem nie handluję płytami, czasami mam stoisko z nutami i biografiami muzyków, ale nie tym razem. Trochę tam nie pasuję. Ludzie na giełdy muzyczne nie przychodzą po książki i się temu nie dziwię. Jakby ktoś chciał mnie spotkać to zapraszam do Katowic w niedzielę na Giełdę do Drzwi zwane koniem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
29 maja 2026, piątek.
Napływ książek ze likwidowanej filii biblioteki trwa w najlepsze nadal. Pojechałem segregować ten cały bajzel, jednak odbiłem się od drzwi. ...
-
Coś sobie przypomniałem w związku z pierwszym kwietnia. W zeszłym roku (a może było to dwa lata temu?) w ramach żartu, napisałem na Grupie, ...
-
Pewne wydarzenie, a właściwie nieporozumienie doprowadziło do tego, że zresetowałem hasła do tego bloga i postanowiłem coś sklecić. Zupełnie...
-
Zagubione książki. Pr oza życia antykwariatu. Tak jest i koniec. Podobno w przyrodzie nic nie ginie... nie tyczy się to jednak antykwariató...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz