środa, 2 października 2019

2 października 2019, środa.

Dostałem opiernicz mailowy od klientki, tej której oddałem pieniądze z powodu braku książki. Resztę zamówienia wysłałem bez tej pozycji. Napisała, że owszem, pieniądze oddałem, książki doszły terminowo, ale.... mogłem wcześniej zadzwonić lub napisać, to by zrezygnowała w ogóle lub dokupiła coś jeszcze [?]. Napisałem w niedzielę, wysłałem książki w poniedziałek. Co bym nie zrobił jest źle. 

Dzisiaj przywiozłem dużą ilość bajek, w zasadzie same bajki. Dużo książeczek z serii "Poczytaj mi mamo" oraz kultowe [dla mnie] Sceny z życia smoków Krupskiej. Kocham tą książkę. Mam swoje dwa egzemplarze. Chyba sobie przeczytam wieczorem. Krupska już się sprzedała.

Dzisiaj nadrabiam plan, bo trochę ostatnimi czasy się opuściłem z wystawianiem na Allegro. Jutro wychodzę na koncert do Multikina, więc tym bardziej biorę się do roboty. Jakieś 200 % normy powinno być ok.

22:09 fajrant, jeszcze tylko spacer z Antykwarycznym Psem Sarą [w skrócie APS], prysznic, herbatka ziołowa pod Podsumowanie dnia w TVN24 i spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.

Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...