Kilka mądrości z porannej pogawędki z stałą klientką. Przy antykwariuszu możesz mówić o makulaturze, ale nie wspominaj o czytnikach, bo to może się źle skończyć. W sprawie makulatury - większość książek i tak tam w końcu kiedyś trafi, zrobią z nich nowe i papier do du..y tzn. rożne inne papiery wartościowe.
Przytachałem całą górę podręczników do biologii, językówek, trochę innych różności.
Dogrywam się z nowym komputerem. Chyba się polubimy. Na razie badamy swoje możliwości wzajemnie.
Dzisiaj ostatnie wystawianie aukcji Allegro przed przerwą remontową. Jutro ochoczo zabieram się za biuro. W tym syfie źle się pracuje. Po zrobieniu wysyłek, muszę wytargać wszystko do innych pomieszczeń, by mieć gołe ściany i miejsce. Zrobię instalację elektryczną, poprzenoszę gniazdka, gipsuję i maluję. Panele na podłodze wołają o pomstę do nieba, kilka jest bardzo przetartych. Mam zapasowe, może jakoś wymienię te kilka sztuk. Potem przemeblowanie i generalne porządki. Ciekawe co znajdę w zakamarkach i za regałami.
Życzcie mi szczęścia bym do poniedziałku skończył.
Można zamawiać oczywiście w tym czasie, będę on-line, jednak nowości nie będzie.
Tu codziennie (no prawie) publikuję swoje wspomnienia, czasami też przemyślenia - nierzadko wstrząsające.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
29 maja 2026, piątek.
Napływ książek ze likwidowanej filii biblioteki trwa w najlepsze nadal. Pojechałem segregować ten cały bajzel, jednak odbiłem się od drzwi. ...
-
Coś sobie przypomniałem w związku z pierwszym kwietnia. W zeszłym roku (a może było to dwa lata temu?) w ramach żartu, napisałem na Grupie, ...
-
Pewne wydarzenie, a właściwie nieporozumienie doprowadziło do tego, że zresetowałem hasła do tego bloga i postanowiłem coś sklecić. Zupełnie...
-
Zagubione książki. Pr oza życia antykwariatu. Tak jest i koniec. Podobno w przyrodzie nic nie ginie... nie tyczy się to jednak antykwariató...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz