czwartek, 7 listopada 2019

07 listopada 2019, czwartek.

Kilka mądrości z porannej pogawędki z stałą klientką. Przy antykwariuszu możesz mówić o makulaturze, ale nie wspominaj o czytnikach, bo to może się źle skończyć. W sprawie makulatury - większość książek i tak tam w końcu kiedyś trafi, zrobią z nich nowe i papier do du..y tzn. rożne inne papiery wartościowe.

Przytachałem całą górę podręczników do biologii, językówek, trochę innych różności. 

Dogrywam się z nowym komputerem. Chyba się polubimy. Na razie badamy swoje możliwości wzajemnie.

Dzisiaj ostatnie wystawianie aukcji Allegro przed przerwą remontową. Jutro ochoczo zabieram się za biuro. W tym syfie źle się pracuje. Po zrobieniu wysyłek, muszę wytargać wszystko do innych pomieszczeń, by mieć gołe ściany i miejsce. Zrobię instalację elektryczną, poprzenoszę gniazdka, gipsuję i maluję. Panele na podłodze wołają o pomstę do nieba, kilka jest bardzo przetartych. Mam zapasowe, może jakoś wymienię te kilka sztuk. Potem przemeblowanie i generalne porządki. Ciekawe co znajdę w zakamarkach i za regałami. 
Życzcie mi szczęścia bym do poniedziałku skończył.

Można zamawiać oczywiście w tym czasie, będę on-line, jednak nowości nie będzie.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.

Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...