No dziś to się wyspałem. Wstałem przed dziewiątą. Koszmar o wbijaniu gwoździ na starej łodzi nie powrócił. Ufff!!
Postanowiłem oddać na licytację dla WOŚP książkę ze swojej kolekcji, jest to Tomek na wojennej ścieżce z autografem i dedykacją Alfreda Szklarskiego.
Licytację prowadzę w komentarzach na profilu Antykwariatu pod adresem https://www.facebook.com/Antykwarius/. Zaraz po wstawieniu posta pojawiła się pierwsza oferta. Oby tak dalej.
Nie pada, ale wieje jak nie wiem co, więc odpuszczam poranną wyprawę po książki. Pojadę wieczorem samochodem.
Tu codziennie (no prawie) publikuję swoje wspomnienia, czasami też przemyślenia - nierzadko wstrząsające.
piątek, 10 stycznia 2020
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.
Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...
-
Coś sobie przypomniałem w związku z pierwszym kwietnia. W zeszłym roku (a może było to dwa lata temu?) w ramach żartu, napisałem na Grupie, ...
-
Pewne wydarzenie, a właściwie nieporozumienie doprowadziło do tego, że zresetowałem hasła do tego bloga i postanowiłem coś sklecić. Zupełnie...
-
Wczytałem się w archiwalne moje teksty. O kurczaki! Połowy z tych wydarzeń zupełnie już nie pamiętam. Utwierdza mnie to tylko w prowadzeniu...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz