czwartek, 20 lutego 2020

20.02.2020 czwartek, ale fajna data

Mam dosyć. Urlopu chcę. Dopadła mnie niemoc!
Trochę odpuszczam, nie mam dziś nowości, tylko "3-2-1 Bigos" na Grupę wrzuciłem. 
Muszę trochę "zluzować" z robotą, bo się zajadę. Chciałbym, żeby ta książkowa fala kulminacyjna już się przetoczyła, chciałbym stałe, ale niewielkie dostawy, tak 20-30 egz. dziennie, takie które będę w stanie sam na bieżąco przerobić.  
Jak będzie tak, jak jest teraz przez jakiś czas jeszcze, to albo wykorkuję, albo się zarzucę, albo... będę musiał kogoś do pomocy zatrudnić. 

Wchłonąłem 8 pączków na Śląsku zwanych kreplami. Dzisiaj można, wszak to Tłusty czwartek. Nie... przepraszam, dziewięć! Zapomniałem, że jeden dostałem od pani w firmie zajmującej się kasami fiskalnymi, gdzie byłem kupić rolki do kasy. Jakbym miał sklep stacjonarny chyba też bym obdarowywał dziś klientów kreplami. Fajna taka promocja. Taka słodka.

20.02.2020 fajna ta data tak w ogóle.

Jutro ma premierę nowa płyta Ozzy'ego Osbourna. Jaram się. Już frunie do mnie, mam nadzieję, że na jutro dofrunie. 


1 komentarz:

  1. A ja nie zjadłam dzisiaj ani jednego pączka. Tu nie ma takiej tradycji. No i na pączki mówią "Berliner". 😉😀

    OdpowiedzUsuń

10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.

Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...