Izo-propanol dzisiaj jest za około 90 zł za 5 litrów, co było do przewidzenia. Wczoraj wieczorem 47 zł. Dostałem maila od sprzedawcy informującego, że obecnie nie mają IPA na magazynie, a następne dostawy będą za tydzień. Pytał czy czekać będę czy oddawać mi kasę. Czekam, nie spieszy mi się. Swoją drogą ciekawi są ci niektórzy sprzedawcy. Handlują czymś czego nie mają na magazynie. Wystarczy załamanie rynku i pupa. Sprzedaż skoczyła im, gdy dopisali antybakteryjny [ciekawe, że nie przeciwwirusowy] - brawo więc marketing. Jednak nie mieli takich ilości jak oferowali - tu zaopatrzenie dało d.... Dużo swoją drogą jest takich sprzedawców niemających towaru na stanie. Pewien czas temu naciąłem się na podręcznikach dla syna, a dokładniej językówkach. Też nie przewidzieli zainteresowania. Miesiąc ponad czekałem.
Pewien starszy, miły pan przywiózł parę toreb książek. Wybrałem z tego osiem egzemplarzy. Ma jeszcze płyty, posegreguje i przywiezie.
Naród ogarnia panika. Byłem w dyskoncie naprzeciwko po coś na obiad. Do wieczora będą na bank półki wyczyszczone. Też dałem się trochę ponieść, przytachałem dwie torby podstawowych składników. Nie wiem czy słusznie zrobiłem, zmarnować się nie zmarnuje tylko się zje, ale.... tłum mnie zmanipulował.
Nie ma dzisiaj tradycyjnej relacji z Wyspy Dębów. Nie obejrzałem odcinka. Prosiłem rodzinę żeby mi zaznaczyli do nagrania, jednak coś im nie wyszło. Nagrałem powtórkę w nocy. Wieczorem zobaczę. Jutro opiszę.
Tu codziennie (no prawie) publikuję swoje wspomnienia, czasami też przemyślenia - nierzadko wstrząsające.
środa, 11 marca 2020
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.
Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...
-
Coś sobie przypomniałem w związku z pierwszym kwietnia. W zeszłym roku (a może było to dwa lata temu?) w ramach żartu, napisałem na Grupie, ...
-
Pewne wydarzenie, a właściwie nieporozumienie doprowadziło do tego, że zresetowałem hasła do tego bloga i postanowiłem coś sklecić. Zupełnie...
-
Wczytałem się w archiwalne moje teksty. O kurczaki! Połowy z tych wydarzeń zupełnie już nie pamiętam. Utwierdza mnie to tylko w prowadzeniu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz