Korzystając z pięknej pogody rozpocząłem remont motocykla. Łatwo nie jest. Większość śrub, które mi przyszło odkręcić nie było ruszanych pewnie od 1997 roku, czyli od zawsze. Tylko jedną ukręciłem, reszta się jakoś poddała. Łapy mnie bolą. W chwili obecnej motor nie ma całego przodu, zaczyna się od baku. Całość stoi na podnośniku i dodatkowo jest przywiązana linami do sufitu garażu. Dziwaczny widok. Co udało się zrobić? Wymieniłem tarczę hamulcową i przewód hamulcowy. Zregenerowałem zacisk. Rozebrałem pół maszyny na części pierwsze, żeby dostać się do amortyzatorów. W tym momencie poległem. Nie bardzo wychodzi mi rozkręcenie lag. Muszę to zrobić żeby wymienić uszczelniacze. Potrzeba do tego klucza udarowego, którego nie mam. Jeszcze jutro się pomęczę, ale nie chcę uszkodzić śrub, bo będzie kaplica. Możliwe, że oddam do regeneracji, albo kupię odpowiedni klucz, ta druga opcja będzie chyba tańsza.
W związku z powyższym nawet nie spojrzałem dzisiaj na książki.
Szlag mnie trafia. Coraz częściej z powodu zamknięcia bibliotek ludzie robią sobie z antykwariatu wypożyczalnię. Pani kupiła dwie książki, a że ma zwrot za darmo w usłudze SMART! na Allegro, to po przeczytaniu oddaje, bo może. Czarna lista. Nie ma jak wesprzeć małego przedsiębiorcę w trudnych czasach. Ręce opadają.
Wieczorem mam zaplanowane oglądanie nowej serii Domu z papieru, więc znów nic nie zrobię.
Tu codziennie (no prawie) publikuję swoje wspomnienia, czasami też przemyślenia - nierzadko wstrząsające.
sobota, 4 kwietnia 2020
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
29 maja 2026, piątek.
Napływ książek ze likwidowanej filii biblioteki trwa w najlepsze nadal. Pojechałem segregować ten cały bajzel, jednak odbiłem się od drzwi. ...
-
Coś sobie przypomniałem w związku z pierwszym kwietnia. W zeszłym roku (a może było to dwa lata temu?) w ramach żartu, napisałem na Grupie, ...
-
Pewne wydarzenie, a właściwie nieporozumienie doprowadziło do tego, że zresetowałem hasła do tego bloga i postanowiłem coś sklecić. Zupełnie...
-
Zagubione książki. Pr oza życia antykwariatu. Tak jest i koniec. Podobno w przyrodzie nic nie ginie... nie tyczy się to jednak antykwariató...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz