Mam rozbiegane myśli, nie potrafię się dziś skoncentrować na pracy. Zupełnie. Pracuję w małymi przerwami od siódmej rano, no z większymi właściwie... byłem zmienić opony na letnie w aucie. Jest już po dziewiętnastej , a plan leży i kwiczy. Auto przestało mnie tolerować. Od pewnego czasu razi mnie prądem. Co dotknę karoserii, to mnie kopie, i tylko mnie, innych zostawia w spokoju. Coś do mnie ma, a przecież załatwiłem mu nowe buty letnie.
Zapłaciłem ZUS, dobiło mnie to jeszcze bardziej. Zawsze sobie w takiej chwili myślę ile trzeba książek sprzedać, aby zarobić te 1300 zł z hakiem. 200? 500? Może więcej? Ech... Chyba napiję się w pracy, sam się nie zwolnię przecież za to wykroczenie.
Tu codziennie (no prawie) publikuję swoje wspomnienia, czasami też przemyślenia - nierzadko wstrząsające.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.
Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...
-
Coś sobie przypomniałem w związku z pierwszym kwietnia. W zeszłym roku (a może było to dwa lata temu?) w ramach żartu, napisałem na Grupie, ...
-
Pewne wydarzenie, a właściwie nieporozumienie doprowadziło do tego, że zresetowałem hasła do tego bloga i postanowiłem coś sklecić. Zupełnie...
-
Wczytałem się w archiwalne moje teksty. O kurczaki! Połowy z tych wydarzeń zupełnie już nie pamiętam. Utwierdza mnie to tylko w prowadzeniu...
Autko kopie, bo zazrosne o motor ostanio Jacku dużo czasu poświeciłeś tej maszynie, wiec ma powody
OdpowiedzUsuńCoś w tym może być.. auto to jeździdło, motor to miłość.
Usuń