niedziela, 3 maja 2020

03 maja 2020, niedziela.

Z okazji majówki grill był, wypogodziło się. 

Tanio lub drogo cenowo, wypada się zawsze na czyimś tle, w porównaniu do kogoś innego. Przypadkiem nalazłem sprzedawcę na Allegro, który każdą swoją książkę, a ma ich w ofercie ponad 500, wystawia za równe 100 zł. Nie są to żadne rarytasy. Książka, którą ja wystawiam za 5 zł, też u niego jest za 100 zł. Nie rozumiem zupełnie, ale szanuję.  

Weekend majowy jak co roku, okazał się zupełną klapą w sprzedaży. Nowych właścicieli znalazło zaledwie kilka książek. 

Z powodu, że jutro nie mam samochodu do popołudnia, dzisiaj zapakowałem i wsadziłem do paczkomatu wszystkie większe paczki. Taka niedzielna przedpołudniowa porcja ćwiczeń fizycznych. Oczywiście jak zawsze wolne były te skrytki, które są umiejscowione wysoko. To już standard. Więc podnoszenie i wyciskanie ciężarów też było. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.

Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...