Śnieg w maju.. no pięknie. Z pozytywnych tematów - zdobyłem 15 kg kapusty w promocji. Będę kisił. Potem w słoje. Z młodej kapusty powinno pójść błyskawicznie. Chyba mam ślinotok.
Prezydent rapuje, nie skomentuję...
Rapu nie lubię, hip-hopu nie rozumiem...
Gibają się gibony, nie politykuję...
Umpa-umpa! Tssss. Yeah!
Też tak umiem.
Rozmawiałem wczoraj klientką przez telefon. Szuka kilku książek. Przy okazji dowiedziałem się kilku ważnych dla mnie rzeczy. Nie miałem na przykład pojęcia, że ostatnio książki o tematyce antyutopijnej sporo zyskały na wartości. My Zamiatina, czy Nowy wspaniały świat Huxleya podrożały sporo. Niedawno zszokowała mnie też cena Obcego Camusa. Nie mam tych tytułów obecnie niestety w ofercie. Jak zdobędę muszę odpowiednio wycenić, dostosować cenę do obecnego rynku. Z tego żyję. Kurcze, Zamiatin rok temu "chodził" za dychę. Jakbym to przewidział, zrobiłbym zapas.
Jutro przyjedzie POBOK "[Pan Od Brudnych Okrutnie Książek] z dużą ilością towaru, zapewne brudnego jak zwykle. Może mnie zaskoczy? Będą czyste? Będzie wreszcie świeży towar, a nie ciągle wyławiany z kartonów na magazynie. Ma też przywieźć jakiś płyty przy okazji. Pewnie też brudne.
Znowu zblokowała mi się bateria w laptopie! Nie ładuje się. Myślałem, że mu [laptopowi] "przeszło", ze dwa miesiące był spokój. Złom. Może aktualizacja zepsuła to, co poprzednia naprawiła? Czeka mnie rozkręcanie. Nigdy więcej Acera.
W Katowicach uruchamiają sieć 5G. Słyszałem, że można za jej pomocą inwigilować i dokładnie śledzić obywateli. To mi nie przeszkadza, mogą mnie śledzić, nie mam nic do ukrycia. Ten, który obserwowałby moją aktywność, po tygodniu zszedłby z nudów. Dom, spacer z psem, paczkomat, poczta, spacer z psem, Biedronka,spacer z psem, spacer z psem, dom, spacer z psem, paczkomat, poczta, Biedronka, Lidl, spacer z psem, dom, paczkomat, poczta, Biedronka, spacer z psem,.... i tak cały czas w kółko.
Tu codziennie (no prawie) publikuję swoje wspomnienia, czasami też przemyślenia - nierzadko wstrząsające.
wtorek, 12 maja 2020
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.
Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...
-
Coś sobie przypomniałem w związku z pierwszym kwietnia. W zeszłym roku (a może było to dwa lata temu?) w ramach żartu, napisałem na Grupie, ...
-
Pewne wydarzenie, a właściwie nieporozumienie doprowadziło do tego, że zresetowałem hasła do tego bloga i postanowiłem coś sklecić. Zupełnie...
-
Wczytałem się w archiwalne moje teksty. O kurczaki! Połowy z tych wydarzeń zupełnie już nie pamiętam. Utwierdza mnie to tylko w prowadzeniu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz