sobota, 23 maja 2020

23 maja 2020, sobota.

Trzeci dzień "trawiastej" oferty na grupie, dodatkowo mam około setki książek do wystawienia na Allegro dzisiaj. Taki jest plan, co z niego wyjdzie się zobaczy. 

Oglądanie MCU w kolejności chronologicznej jest gdzieś na półmetku. Wczoraj obejrzeliśmy Doktora Strange'a dzisiaj Strażnicy Galaktyki 2. Wszystkie te filmy widziałem po kilka razy, ale dopiero taki "maraton chronologiczny" ma sens. Jest wiele "smaczków", nawiązań do innych filmów Marvella. Polecam obejrzenie wszystkich trzech faz. 

Wreszcie udało mi się sprzedać [chyba pól roku leżała] książkę Próba Kwasu w Elektrycznej Oranżadzie Toma Wolfe. Już nie zdążę jej przeczytać, a chciałem. Następny egzemplarz zostawiam sobie. Tak w ogóle ostatnio opuściłem się strasznie w czytelnictwie. Po tylu godzinach z nosem w książkach już mi się nie chce. 

Miałem sen, piękny sen - jak śpiewał pewien wokalista polskiego zespołu, którego "twórczości" nie cierpię. Śniło mi się, że otwarto skupy makulatury. Wywiozłem wszystko co zalega mi w piwnicy. Pięknie było, porządek zrobiłem. Oby był proroczy sen ten. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.

Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...