W zeszły poniedziałek wysłałem największą ilość zamówień w historii antykwariatu. Pisałem o tym tydzień temu w poście. Dzisiaj pobiłem ten rekord o 2 paczki. Z jednej strony bardzo się cieszę - z tego żyję, z drugiej trochę mi głupio. Ludzie tracą pracę, kryzys, ogólny brak pieniędzy, a u mnie rekordowy obrót. Ale nie oszukuję się, to chwilowe.
Zajrzałem do drukarni, o której pisałem kilka miesięcy temu. Przypomnę - zlecałem wycenę wydruku zakładek. Okazało się, że jednak mnie nie olali jak sądziłem, tylko coś nie tak z mailami wyszło. Mogli zadzwonić w zasadzie, właściwie i ja mogłem... Projekt, który zrobiłem muszę dopracować, nie pasują marginesy i jest niezgodność programowa. Robiłem go w Photoshopie, a oni mają Corela. Nie wiadomo czy się wszystko nie posypie. No i trochę cena wysoka. Muszę jeszcze się z tym przespać, poprawić... albo znaleźć drukarnię, w której mają Photoshopa.
Od rana leje jakby rura strzeliła w niebie. Najpierw lało z lewej na prawą, teraz odwrotnie. Z powodu aury nie ma dzisiaj zdjęć na trawie. Post z nowościami obowiązkowo jest, ale nie "trawiasty" niestety.
Właściwie na tym poście nietrawiastym zakończę dzisiejszą pracę. Obchodzę z żoną rocznicę ślubu. Osiemnastą. Kwiatki są, czekoladki są, owoce morza też są, tylko żony jeszcze nie ma. Nadgodziny w biurze... wszak to 25 dzień miesiąca - VAT, księgowi nie mają lekko.
Tu codziennie (no prawie) publikuję swoje wspomnienia, czasami też przemyślenia - nierzadko wstrząsające.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.
Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...
-
Coś sobie przypomniałem w związku z pierwszym kwietnia. W zeszłym roku (a może było to dwa lata temu?) w ramach żartu, napisałem na Grupie, ...
-
Pewne wydarzenie, a właściwie nieporozumienie doprowadziło do tego, że zresetowałem hasła do tego bloga i postanowiłem coś sklecić. Zupełnie...
-
Wczytałem się w archiwalne moje teksty. O kurczaki! Połowy z tych wydarzeń zupełnie już nie pamiętam. Utwierdza mnie to tylko w prowadzeniu...
Dojrzałe małżeństwo, życzę kolejnych 18 i więcej lat wspólnie :)
OdpowiedzUsuńDziękujemy!
UsuńNajlepszego na dalsze wspólne lata! 🙂🥂
OdpowiedzUsuńdanke
Usuń