Następny dzień i następny "kasztan" zwracacz - cwaniaczek, wykorzystujący SMART jako możliwość robienia z antykwariatu biblioteki. Czarna lista. Wysyłka za darmo, zwrot za darmo i w efekcie książka przeczytana i oddana, też za darmo. Przy tym wszystkim, zawracanie głowy i marnowanie czasu mojego i kurierów. Granda. Powinno się takich piętnować.
Ciąg dalszy zakupów książek do odsprzedaży online poprzez messengera. Trochę to upierdliwe, ale przy dwustronnym zaufaniu możliwe.
Od przyszłego tygodnia zaczynam skup książek. Przecież po coś inwestowałem w ozonator. Będą lepsze książki w nowościach. Kilka transportów już umówiłem. Tylko skąd na to kasę wezmę? Jeszcze nie wiem.
Tu codziennie (no prawie) publikuję swoje wspomnienia, czasami też przemyślenia - nierzadko wstrząsające.
czwartek, 7 maja 2020
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.
Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...
-
Coś sobie przypomniałem w związku z pierwszym kwietnia. W zeszłym roku (a może było to dwa lata temu?) w ramach żartu, napisałem na Grupie, ...
-
Pewne wydarzenie, a właściwie nieporozumienie doprowadziło do tego, że zresetowałem hasła do tego bloga i postanowiłem coś sklecić. Zupełnie...
-
Wczytałem się w archiwalne moje teksty. O kurczaki! Połowy z tych wydarzeń zupełnie już nie pamiętam. Utwierdza mnie to tylko w prowadzeniu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz