Następny dzień i następny "kasztan" zwracacz - cwaniaczek, wykorzystujący SMART jako możliwość robienia z antykwariatu biblioteki. Czarna lista. Wysyłka za darmo, zwrot za darmo i w efekcie książka przeczytana i oddana, też za darmo. Przy tym wszystkim, zawracanie głowy i marnowanie czasu mojego i kurierów. Granda. Powinno się takich piętnować.
Ciąg dalszy zakupów książek do odsprzedaży online poprzez messengera. Trochę to upierdliwe, ale przy dwustronnym zaufaniu możliwe.
Od przyszłego tygodnia zaczynam skup książek. Przecież po coś inwestowałem w ozonator. Będą lepsze książki w nowościach. Kilka transportów już umówiłem. Tylko skąd na to kasę wezmę? Jeszcze nie wiem.
Tu codziennie (no prawie) publikuję swoje wspomnienia, czasami też przemyślenia - nierzadko wstrząsające.
czwartek, 7 maja 2020
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
29 maja 2026, piątek.
Napływ książek ze likwidowanej filii biblioteki trwa w najlepsze nadal. Pojechałem segregować ten cały bajzel, jednak odbiłem się od drzwi. ...
-
Coś sobie przypomniałem w związku z pierwszym kwietnia. W zeszłym roku (a może było to dwa lata temu?) w ramach żartu, napisałem na Grupie, ...
-
Pewne wydarzenie, a właściwie nieporozumienie doprowadziło do tego, że zresetowałem hasła do tego bloga i postanowiłem coś sklecić. Zupełnie...
-
Zagubione książki. Pr oza życia antykwariatu. Tak jest i koniec. Podobno w przyrodzie nic nie ginie... nie tyczy się to jednak antykwariató...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz