Rozgryzłem to! Teraz to rozumiem jak to się wszystko stało. To co nas otacza. Wszystko! Była sobie ścieżka czasu i wszechświat. Coś pierdykło, nie wiem, może ktoś chciał syntezować dużo pierwiastka 115, żeby odlecieć stąd, to nie istotne. Ważne, że w efekcie powstały dwie ścieżki czasu, które się rozdzieliły. Jeden świat się skończył, a my żyjemy w alternatywnej rzeczywistości, w tym ocalałym wszechświecie, stąd te pomerdanie wszystkiego... chociaż może to być również jakaś hipnoza zbiorowa. Ktoś pstryknie i się obudzimy. Oby.
Odebrałem pakę książek z paczkomatu z zakupów online. Dziś skupię się na tych tytułach.
Skupiam się w ogrodzie, mam garden working. Siedzę na ławeczce, przede mną komputer, sterta książek, obok na kołderce leży pies i leniwo się rozgląda. Koty harcują, ale Sary to nie rusza. Ona jest ponadto. Ale fajnie.
Trafił mnie szlag. Okazało się, że w zamówionych książkach, o których pisałem wcześniej część jest takich, których nie zamawiałem, nie ma natomiast kilku zamówionych. Bajzel totalny.
Tu codziennie (no prawie) publikuję swoje wspomnienia, czasami też przemyślenia - nierzadko wstrząsające.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.
Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...
-
Coś sobie przypomniałem w związku z pierwszym kwietnia. W zeszłym roku (a może było to dwa lata temu?) w ramach żartu, napisałem na Grupie, ...
-
Pewne wydarzenie, a właściwie nieporozumienie doprowadziło do tego, że zresetowałem hasła do tego bloga i postanowiłem coś sklecić. Zupełnie...
-
Wczytałem się w archiwalne moje teksty. O kurczaki! Połowy z tych wydarzeń zupełnie już nie pamiętam. Utwierdza mnie to tylko w prowadzeniu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz