Poranne przemyślenia. Suczka, która robi "chał" to "chałka". Jeśli robi "miał", to "miałka". Gdy robi "miał-chał" to "miałka chałka"? Zapiszę się do specjalisty. Już czas.
Dostałem informację, że jutro mogę odebrać około 400 książek. Znów jadę po nowości. W związku z powyższym muszę zrobić miejsce, ogarnąć gdzieś kąt, w którym umieszczę te skarby. Tym się dziś zajmę. Układaniem książek tak, żeby jeszcze trochę dało się upchnąć na magazynie.
Zobaczyłem wreszcie Ból i blask Almodóvara. Dobry film. Cierpienie uszlachetnia.
Tu codziennie (no prawie) publikuję swoje wspomnienia, czasami też przemyślenia - nierzadko wstrząsające.
wtorek, 16 czerwca 2020
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.
Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...
-
Coś sobie przypomniałem w związku z pierwszym kwietnia. W zeszłym roku (a może było to dwa lata temu?) w ramach żartu, napisałem na Grupie, ...
-
Pewne wydarzenie, a właściwie nieporozumienie doprowadziło do tego, że zresetowałem hasła do tego bloga i postanowiłem coś sklecić. Zupełnie...
-
Wczytałem się w archiwalne moje teksty. O kurczaki! Połowy z tych wydarzeń zupełnie już nie pamiętam. Utwierdza mnie to tylko w prowadzeniu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz