czwartek, 1 kwietnia 2021

1 Kwietnia 2021, czwartek, wielki czwartek rzekłby Bond

Z samego rana zadzwoniła znajoma, że są zapisy na szczepienia! Sama się zapisała. Pomyślałem prima aprilis. Nie dam się, będę czujny. To jednak nie żart. Jak to u nas oczywiście, coś poszło nie tak. Awaria systemu. W efekcie nie zapisałem się, ale będę próbował. 

Zwiozłem ponad dwie setki nowych książek.

Wczoraj pojechałem z motocyklem na przegląd. Napatoczył się zmierzły diagnosta i zaczął wymyślać:

- Ten numer seryjny na ramie jakiś taki nie czytelny....

- Mam go poprawić?

- Nie wolno! To kryminał!

- Ta opona jakaś łysawa. Taki trochę Kojak.

- Wymienię. Słowo.

- Dobra. Klakson jakiś taki rachityczny. Tita jakby nie chciał.

- Wymienię. Słowo.

- Jakieś zwarcie chyba Pan ma, bo jak kierunkowskaz mruga to stop przygasa.

- Tak może być, bo akumulator trochę słaby po zimie.

Koniec końców podbił. Słowo rzecz święta, kupię oponę i klakson. 


Koguta upiekłem jak kurę na ruszcie. Był niezły.  


Wymieniłem jeszcze opony w samochodzie na letnie. 

Dzień gdzieś uciekł.


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.

Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...