poniedziałek, 21 czerwca 2021

21 czerwca 2021, poniedziałek.

Ale upał. W tym właśnie ukropie objeździłem dzisiaj 11 sklepów z owadem w herbie w poszukiwaniu debiutu Bjork na winylu. Nie znalazłem. Zmarnowałem 3 godziny. Jakby policzyć ten zmarnowany czas i paliwo, taniej bym zamówił na Allegro. 

Jutro jadę po nowe książki oraz przyjdą zamówione uzupełnienia serii i cyklów, miedzy innymi będę miał wreszcie całość Niezgodnej V. Roth. Muszę zrobić dokładny przegląd tego co mam i tego co mi brakuje. Jest tego dużo. Dwa pełne regały plus kilka kartonów niekompletnych wydań. Może się coś połączy w całość? Teraz nie chce mi się tym zajmować. Zostawię to na deszczowy, chłodny dzień, ponieważ to wiele przenoszenia i podnoszenia, generalnie siłownia. Zmęczony jestem i bez tego.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.

Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...