Wczorajszy koncert rewelacyjny! Naprawdę. Le Orme pozamiatali i tyle. Dodatkowo zdobyłem od kolegi pierwsze włoskie wydanie Felona E Sorona z 1973 roku. Przyszło też kilka płyt z Danii, w tym druga płyta Turid.
Sprzedaż nadal leży. Dzisiaj sprzedała się tylko jedna książka. Nawet na bułkę nie zarobiłem.
To tyle. Nie chce mi się pisać, dobija mnie to wszystko. Chciałem wstawić zdjęcie z koncertu ale coś się zepsuło i nie działa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz