Sprzedaż na Allegro leży i ryje po dnie.. a takie fajne książki ostatnio tam wstawiłem. Dużo fajnych książek. Cóż trzeba będzie poczekać na lepsze czasy. Może znów zmienili algorytmy wyszukiwania? Ciężko tam coś ostatnio znaleść. Za to jest też coś pozytywnego. Ludzie zamawiają na stronie internetowej i to takie tytuły, które leżą kilkanaście lat na półce. Ktoś najwyraźniej czuwa tam w górze. Czasami mam wrażenie, że żyję w jakiejś symulacji, takim kosmicznym SimCity wersja powiedzmy Earth. W tej grze moją postacią steruje jakiś średnio rozgarnięty kosmita. Tego jestem pewien. Z góry nałożone są zapewne ograniczenia dla postaci, których nie sposób przeskoczyć. Jedni mają na początek lepiej, mają inne ramy bogactwa, szczęścia, IQ, doświadczenia, itd. Jackiem z Chorzowa gra kosmiczna zielona lub szara fujara, chociaż czasami niezły jajcarz. Tylko nie wiem jeszcze co jest celem gry. Przeżyć?
Dzisiaj wieczorem koncert Le Orme. Mam nieodparte wrażenie, że będę jednym z najmłodszych na tej imprezie. Jeśli zapytać 1000 przypadkowych osób co to jest "Le Orme" to dam sobie głowę uciąć, że może jedna - dwie osoby wiedziałyby, że to włoski zespół grający rocka progresywnego, a grają ponad 50 lat. Co za czasy.
Zabrałem się za porządkowanie papierów dla księgowości. Nie mógłbym się tym zajmować zawodowo. Po 5 minutach szczęka boli mnie od ziewania. Nudniejsze chyba tylko jest obieranie krewetek z pancerzyków.
Wykorzystałem kod -20 % w Instytucie Zarządzania Informacją, kupiłem kilka książek. Dla mnie Tajne dzieje świata Aleksandra Pińskiego. Będzie czytane niebawem, mam w kolejce kilka książek.
Wczoraj byłem u weta z Negrem. Zasugerowałem, że jego problemy mogą być spowodowane nadczynnością nadnerczy. Tak wyczytałem. Ma podręcznikowe objawy. Lekarz nie wykluczył tego, badania w tym kierunku są trochę skomplikowane i drogie niestety. Musze to garnąć logistycznie ale to zrobię. Na USG nie wyszło nic szczególnego, normalne zmiany u starszego psa. Foresto poszło do szuflady - potwierdziło się, że łysienie może być powodem używania tej obroży. Polecili suplement na sierść. Kupiłem. Bilans jest taki, że Foresto którego nie mogę używać kosztowało 130 zł, suplement, który naprawi szkody po obroży 60 zł, plus wizyta 130 zł. Ech...ty ********** kosmito! Dodatkowo pada! Miałem wyjechać na motorze i załatwić kilka spraw, a tak dupa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz