Ze Świętochłowic przywiozłem dużo fajnego towaru. Przez weekend muszę się ze całą tą dostawą uporać, tzn. sprzedać, wystawić itp. Właściwie zostaje mi tylko dzień dzisiejszy i niedziela, ponieważ w sobotę tradycyjnie czas poświęcam rodzinie. Zależy mi na błyskawicznej sprzedaży. Trochę zainwestowałem w ten towar. Szybko te pieniążki muszą wrócić na konto, kilka rachunków mam jeszcze do opłacenia do końca tego miesiąca. Bez naruszenia rezerwy się nie obejdzie, chyba że zdarzy się cud pański ogromnej sprzedaży.
Zdrowie po Japońsku, tzn. jako-tako, ale lepiej niż wczoraj. Dużo lepiej.
W sprawie podpisów na pamiątce z TVP Kraków. Zasięgnąłem opinii fachowców. Poddali się, nikt nie wie, kto to mógł się tam podpisać. Napisałem bezpośrednio do oddziału TVP3 Kraków z pytaniem. Może odpowiedzą. Śledztwo trwa.
W pobliżu mojego miejsca zamieszkania funkcjonują dwa dość znane wydawnictwa. Chciałbym wzbogacić ofertę o ich książki. Muszę dogadać szczegóły, ale zostawię to na przyszły miesiąc.
Tu codziennie (no prawie) publikuję swoje wspomnienia, czasami też przemyślenia - nierzadko wstrząsające.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
29 maja 2026, piątek.
Napływ książek ze likwidowanej filii biblioteki trwa w najlepsze nadal. Pojechałem segregować ten cały bajzel, jednak odbiłem się od drzwi. ...
-
Coś sobie przypomniałem w związku z pierwszym kwietnia. W zeszłym roku (a może było to dwa lata temu?) w ramach żartu, napisałem na Grupie, ...
-
Pewne wydarzenie, a właściwie nieporozumienie doprowadziło do tego, że zresetowałem hasła do tego bloga i postanowiłem coś sklecić. Zupełnie...
-
Zagubione książki. Pr oza życia antykwariatu. Tak jest i koniec. Podobno w przyrodzie nic nie ginie... nie tyczy się to jednak antykwariató...
Życzę zdrowia, czyli jak mówią tu sąsiedzi - Gute Besserung! 😉😀👍
OdpowiedzUsuńDanke.
Usuń😀👍
Usuń