Zrobiłem [ważniejsze punkty]:
1. Zamalowałem ślady po wybuchu granatu.
2. Zrobiłem sito do przesiewania ziemi, o które prosiła się mama od 2 miesięcy.
3. Wystawiłem bigos na grupę
4. Wystawiłem na Allegro 30 nowych aukcji.
5. Poskładałem piętrowe łóżko synowi [z synem].
6. Spuściłem wino z balonu do drugiego balonu celem sklarowania.
7. Padem na ryj.
Pracowity weekend za mną.
Tu codziennie (no prawie) publikuję swoje wspomnienia, czasami też przemyślenia - nierzadko wstrząsające.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.
Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...
-
Coś sobie przypomniałem w związku z pierwszym kwietnia. W zeszłym roku (a może było to dwa lata temu?) w ramach żartu, napisałem na Grupie, ...
-
Pewne wydarzenie, a właściwie nieporozumienie doprowadziło do tego, że zresetowałem hasła do tego bloga i postanowiłem coś sklecić. Zupełnie...
-
Wczytałem się w archiwalne moje teksty. O kurczaki! Połowy z tych wydarzeń zupełnie już nie pamiętam. Utwierdza mnie to tylko w prowadzeniu...
Jak ktoś nie jest na bieżąco to ma niezłą zagadkę "po wybuchu granatu":)
OdpowiedzUsuńFakt. Dlatego trzeba czytać "na bieżąco". :)
OdpowiedzUsuń