piątek, 11 września 2020

11 września 2020, piatek.

Przybyły zamowione nowe książki. Ogromny karton. Byłem też oglądać spory księgozbiór - kilkanaście tysięcy książek. Może kupię całość, chociaż nie mam bladego pojęcia gdzie to wszystko upchnę. Są dwie opcje. Pierwsza to wynajęcie magazynu typu Self Storage, jest niedaleko, jednak cena lekko powala. Kilka stów na miesiąc. Druga opcja - kupię garaż. Postawię go u siebie na posesji, a jak już wszystkie książki z jego wnętrza sprzedam, to będzie tam sypiał samochód. Oprócz tego szara, pracowita codzienność. Właściwie to zakończę już pracę, mam zamiar pogapić się bez sensu w telewizor godzinkę lub dwie.  

1 komentarz:

29 maja 2026, piątek.

Napływ książek ze likwidowanej filii biblioteki trwa w najlepsze nadal. Pojechałem segregować ten cały bajzel, jednak odbiłem się od drzwi. ...