czwartek, 21 stycznia 2021

21 stycznia 2021, czwartek.

Zadzwonił jegomość z pytaniem czy kupię od niego stare nuty. Oryginalne nuty Mozarta. Przedwojenne. Odmówiłem z nieukrywaną wesołością. Rozbawiła mnie ta sytuacja. 

Dzień jak co dzień. Przywiozłem nowości. Tym razem dobre tytuły, w dużej części nowe. Przyszła część zamówionych książek, o których wspominałem w ostatnim wpisie. Kilka kompletnych zestawów jest już wystawionych na Allegro. 

Kończę pracę, zamykam komputer i zasiadam z szklaneczką irlandzkiej łychy na kanapie. Mam w planie przesłuchać dziś dwa analogi, które wpadły do kolekcji. W spokoju, w dużym pokoju. 

1 komentarz:

10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.

Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...