Wstałem wcześnie, jakoś nie umiem zasnąć ponownie. Nie wiem czy to wina temperatury, czy czegoś innego. Obudził mnie dziś Alert RCB, który otrzymałem na telefon, ostrzegający przed silnymi ulewami i burzami. Rośliny będą szczęśliwe, ja nie - mam wielkie plany na dziś. Chcę przerzedzić trochę drzewostan, zrobił się niezły busz, drzewa się duszą, słońce nie dociera do ziemi. Chrust też się przyda, wiadomo. Zamiast pisać o tym bez sensu, bo i tak nikt tego nie czyta, przebieram się i działam - jeszcze nie leje.
Tu codziennie (no prawie) publikuję swoje wspomnienia, czasami też przemyślenia - nierzadko wstrząsające.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
10 kwietnia 2026, piątek. Nie chce mi się wymyślać tytułu.
Od rana łeb mnie napieprza i ogólnie czuję się tak jakoś byle jak. Może coś mnie bierze? Wyłazi jazda na motorze przy plus sześciu stopniach...
-
Coś sobie przypomniałem w związku z pierwszym kwietnia. W zeszłym roku (a może było to dwa lata temu?) w ramach żartu, napisałem na Grupie, ...
-
Pewne wydarzenie, a właściwie nieporozumienie doprowadziło do tego, że zresetowałem hasła do tego bloga i postanowiłem coś sklecić. Zupełnie...
-
Wczytałem się w archiwalne moje teksty. O kurczaki! Połowy z tych wydarzeń zupełnie już nie pamiętam. Utwierdza mnie to tylko w prowadzeniu...
Tutaj też miało lać, to wczoraj nie podlałam ogrodu. Rano wstaję i co widzę - w nocy nie spadła ani kropla. I, mimo prognoz, przez cały dzień na deszcz się nie zapowiada. Trzeba będzie podlewać.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, pewna Nikt, która wiernie czyta 🙂❤